Co Bóg zrobił dla Ciebie w czasie tych Rekolekcji?

Pawełki, luty 2017r.

„Bóg w tym czasie pozwolił mi odkleić te plastry, pozwolił mi wejść w stare rany i je obandażować. Powiedział mi jak być Miłosiernym Samarytaninem, jak dogadać się z rodziną i nieść dobro innym.”
–  Kamil

„Kiedy dowiedziałam się o czym są te rekolekcje chciałam uciec, ale teraz wiem, że Bóg chciał żebym tu była, bo były mi one bardzo potrzebne. Jestem zamkniętą w sobie osobom i nie lubię mówić nikomu, że dzieje się u mnie coś złego, że ktoś mnie rani i często te rany zakrywałam, byle by jak najszybciej zapomnieć. Bóg pokazał mi na tych rekolekcjach, że te rany najpierw trzeba odkazić i załagodzić. Pomógł mi też wybaczyć bardzo ważnej osobie, która bardzo mnie zraniła.”
– Justyna

„Podjęłam decyzję o przebaczeniu rodzicom; odkryłam co mnie zraniło, a o czym wcześniej nie myślałam w ten sposób; dostałam od Boga pierwszy obraz proroczy w życiu; otworzyłam się w pełni na działanie Boga; odkryłam nowe siły; zrozumiałam, że czasem korzystam ze wspólnoty jednostronnie.”

„Pokazał mi w których miejscach mam podjąć pracę nad sobą. Uczył pokory i cierpliwości, Przebaczył mi grzechy.”

„Zrozumiałam, że nie muszę robić wszystkiego oraz, że nie muszę być we wszystkim idealna. Zrozumiałam, że Bóg jest ze mną pomimo wszystko nawet wtedy gdy się o coś modlę i to się nie spełnia, to Bóg NIGDY nie zsyła na mnie zła, ale szczególnie trwa i walczy o mnie w ciężkim czasie. Jezus pokazał mi, że jeszcze mam w sobie niedoskonałości, nad którymi wciąż muszę pracować. Uzdrowił stare rany, dziś wspominając je nie chcę mi się płakać i czuję, że jestem w stanie wybaczyć tym, którzy mnie zranili oraz porozmawiać z nimi.”

„Od pewnego czasu czułam, że schodzę do Jerycha, czułam brak odpowiedzi od Boga i bardzo mnie to dotknęło, zniechęciłam się. Przyjechałam na rekolekcje bez jakiś oczekiwań. Cieszę się, że znalazłam czas na ten wyjazd. Już od początku, od pierwszej konferencji coś zaczęło się we mnie budzić. Jeszcze nie czułam, nie widziałam działania, ale to jak słowa do mnie trafiły już coś oznaczało. Przypomniałam sobie smutne chwile z mojego życia i przezwyciężyłam je z Bogiem, poprzez przebaczenie i szczerą modlitwę, na którą ostatnio nie było mnie stać. Zaczęłam wspinaczkę po tej stronie i nie spadnę. Mam nadzieję w Bogu, że po powrocie nie zapomnę i nie wrócę do stanu poprzednich miesięcy.”

„Rekolekcje i wszystkie konferencje zadziałały na moje serce, nie wiem jeszcze w jakim stopniu ale poczekam na owoce. Pierwszy owoc już jest, poszłam do spowiedzi, po około 1,5 roku, po raz pierwszy. To była dobra decyzja. Czuję, że nie jestem sama i że jeszcze mogę wszystko zmienić, bo On jest ze mną!”

„Bóg pozwolił mi na chwilkę zatrzymać się. Mogłam na nowo poznać Go od strony uczestnika tego czasu. Otwierał moje serce w bardzo delikatny sposób, abym mogła ujrzeć, co jest schowane w jego zakamarkach. Umocnił mnie także w tym, że Jego plany są zgodne z moimi marzeniami i ta droga, którą dla mnie przygotował jest najlepsza. Mogę pewniej nią kroczyć.”

„Byłem na mszy w sobotę, a ostatnio zaniedbywałem Eucharystię w tygodniu. Ogólnie trafiło do mnie, żebym zaangażował się mocniej. Ukazał mi, na czym powinienem się skupić (czyli posługa drugiemu człowiekowi, mam już parę pomysłów)

„Bóg pomógł mi podjąć bardzo trudną decyzję w moim życiu. Dzięki tym rekolekcjom coraz bardziej czuję ile Bóg dla mnie zrobił, jak bardzo ukochał swoją córeczkę. Pozwolił mi nabrać sił, aby przebaczyć i zrozumiałam, że jestem Jego umiłowanym dzieckiem, że zrobi dla mnie wszystko, że to co stworzył, stworzył właśnie dla mnie. Wygoił moje zakryte rany.”

„Dużo myślałam o tych wszystkich trudnych sytuacjach i wydaje mi się, że one były bardzo ważne i może to dziwne, ale wspominam je z takim sentymentem, bo one zostawiły we mnie ziarenko spotkania z prawdą ale i miłością. Ważne było dla mnie pokazanie, że skutki zranień wcale nie muszą mi towarzyszyć do końca życia. I że te zranienia mogą być dla mnie źródłem siły. Potrzebowałam takiej odmiany, jasności i stanięcia w prawdzie.”